ulic to nie,ale lasów i chaszczy owszem.Jak się w taką deszczową pogodę ubiera kubraczek to jest spoko, tylko jak się do tej pory posiadało w domu psa to jakoś wejście i kupienie wzdzianka przeraża...
Ale wraz z ilością wyciąganych patyków i rzepow,dorastamy do tej decyzji
