Magic, czyli nasz Maniek

Galeria z ogólnym dostępem. Można się tu pochwalić swoją pociechą!

Moderator: Apcik

Re: Magic, czyli nasz Maniek

Postprzez Gretchen » 2017-11-26, 10:57

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Popołudniowy Chillout :-D Nam ludziom często brakuje tej umiejętności - nie potrafimy się zatrzymać, żeby po prostu być tu i teraz. Psy są doskonałymi nauczycielami w tej trudnej sztuce... <tak>

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Woda z prysznica dla psa to jak zakazana cola dla dzieci. W misce wody pełno, ale ta prosto z wodociągu smakuje jakby lepiej. A może tu nie o smak chodzi, a o samą atrakcję?

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Maniek na wysokości... I pomyśleć, że kiedyś jak Maniek był "malutki" teściowa bała się, że może wypaść przez barierki na tarasie...

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Taki widok wita mnie na komputerze w pracy. Prawda, że wówczas praca staje się przyjemniejsza? ;-)

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Zdjęcie z serii: "O Matko i córko, tego psa przejechał walec! A nie, to tylko odpoczywający Berneńczyk..."
Avatar użytkownika
Gretchen
 
Posty: 78
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2017-08-07, 19:52
Lokalizacja: dolnośląskie
psy: Berneński Pies Pasterski

Re: Magic, czyli nasz Maniek

Postprzez janczek » 2017-11-28, 19:24

Hahaha słodziaki ;) Też często się wymieniam z dziewczyną zdjęciami naszych psiaków.. są tak zaskakujące czasami
janczek
 
Posty: 2
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2017-11-26, 13:34
psy: w drodze ;-)

Re: Magic, czyli nasz Maniek

Postprzez Gretchen » 2017-12-07, 19:57

Po dłuższej przerwie napiszę pokrótce, co ciekawego działo się u nas w ostatnich tygodniach. Zdjęcia dołączę przy najbliższej okazji...

Maniek rośnie, a my cieszymy się z niego każdego dnia. Pobudka przy naszym piesku, to najlepsze, co może mnie spotkać tak wcześnie rano. Maniek przychodzi do pokoju, umiejscawia się koło łóżka i wita mnie machając ogonem. Wali nim po podłodze, aż w całym domu huczy. Czasem są buziaki, zawsze przytulaski i głaski. Ulubiony tekst Mańka, po którym on dosłownie szaleje z radości to: "Dzień dobry, Maniusiu". Wtedy ogon nie wyrabia, Mańkowi aż tyłek ucieka na boki no i jest łasy na głaskanie. To działa za każdym razem ;-)

W sobotę spadł niewielki śnieg w naszej okolicy. Wcześnie rano wyruszyliśmy z Maniem na spacer. Było "białe" szaleństwo z pierwszym śniegiem - najbardziej atrakcyjny był ten na długiej trawie - Maniek rył nosem i zajadał się nim, co uwieczniłam na filmiku. Poszliśmy polami, Maniek biegł luzem, miał super frajdę, więc wybrałam niestandardową trasę i trafiliśmy na łączkę z podmokłym gruntem - Maniek dosłownie oszalał... Biegał zakosami, a radość dosłownie w nim kipiała. Tropiliśmy po sarnich śladach, Maniek przeskoczył również niewielki rów (czego się trochę obawiałam). Już wychodziliśmy na prostą drogę, Maniek biegł za mną, kiedy usłyszałam wielki "plusk" i jego pisk. Maniuś skręcił z drogi i zapewne chciał przyjrzeć się płynącej wodzie w rowie (innym, większym, niż ten, przez który wcześniej skakał). Było dość stromo i zjechał do niego. Trochę mu pomogłam i Maniuś się wygramolił. O jejku, jak on wyglądał! Cały ryjek i szyja były pokryte jasnobrązowym szlamem. Podwozie i łapy też. Wystraszyłam się i w te pędy ruszyliśmy do domu. Było przecież zimno. Od razu zadzwoniłam do męża i poprosiłam, żeby szykował kąpiel.

Wszystko dobrze się skończyło - do południa się uporaliśmy z kąpielą, suszeniem i sprzątaniem :radocha: . Po szlamie nie było śladu, a sierść Mańka nabrała blasku. Nie ma tego złego... Może ta przygoda spowoduje, że Maniek w przyszłości będzie trochę bardziej ostrożny ;-)
Avatar użytkownika
Gretchen
 
Posty: 78
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2017-08-07, 19:52
Lokalizacja: dolnośląskie
psy: Berneński Pies Pasterski

Re: Magic, czyli nasz Maniek

Postprzez Gretchen » 2017-12-07, 20:06

W poniedziałek wzięłam Mania do naszej Pani weterynarz - umówiłyśmy się wcześniej na badania krwi. Mąż w pracy, załadowałam więc Maniusia w auto i w drogę (on bardzo lubi jeździć autem ;-)) Maniek na miejscu przywitał się przyjacielsko z psem Pani weterynarz, ale do budynku nie chciał już wejść - Skubaniec rozpoznał miejsce ;-)
Jakoś się udało przy pomocy serowego smaczka... Niestety okazało się, że brak obecności męża nie działał na naszą korzyść. Ja jako kompletny laik w tych sprawach nie wiedziałam, że Maniusia trzeba było przytrzymać z dwie minuty. Postanowiłyśmy z Panią Kasią, że spróbujemy mimo to. I wiecie co? Wszystko się udało wspaniale... Maniek zajął miejsce w kącie i tam udało mi się go przytrzymać. Pani weterynarz ogoliła mu łapkę taką cicho pracującą maszynką (wymyśliłam sobie, że pewnie taką specjalną, żeby nie straszyć dodatkowo zwierzaków... ;-)) i delikatnie się wkuła. Maniek ani nie drgnął! Specjalnie obserwowałam jego reakcję, żeby ewentualnie lepiej go przytrzymać. Nie było jednak takiej potrzeby - Maniek wtulił się we mnie i cierpliwie przeczekał całe ściąganie krwi. Dzielny chłopak! Po wszystkim tak mu się spodobało w gabinecie u Pani Kasi, że nie chciał z niego wychodzić. Teraz czekamy na wyniki. Mamy mieć całą morfologię, wapń-fosfor, profil nerkowy i wątrobowy.

Dodam jeszcze, że od wczoraj Maniek dostaje Arthroflex-a, jego stawy/łapy nie dają mi spokoju. Ostatnio zaczęły "strzelać" przy poruszaniu.

Na weekend dorzucimy parę fotek, a tymczasem pozdrawiamy <pies>
Avatar użytkownika
Gretchen
 
Posty: 78
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2017-08-07, 19:52
Lokalizacja: dolnośląskie
psy: Berneński Pies Pasterski

Re: Magic, czyli nasz Maniek

Postprzez jasiu » 2017-12-09, 13:44

No, co za dzielna psina! To świetnie, że pies tak zareagował na wizytę u weterynarza - w przyszłości nie powinien sprawiać kłopotów. ;-)
jasiu
 
Posty: 10
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2017-03-20, 17:33

Re: Magic, czyli nasz Maniek

Postprzez Gretchen » 2017-12-10, 10:28

Dziękujemy! Dzielny to on potrafi być w takich momentach, w których nikt go nie podejrzewa o bycie dzielnym :-D
Startujemy z resztą zdjęć - mam opóźnienie dwumiesięczne :mlotek: Następne zdjęcia będą z października 2017:


obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Taka sielanka między naszym młodym Bernim i kotem to rzadkość - wymagała więc uwiecznia na fotografii :lol:
Pierwotny podpis tego zdjęcia brzmiał: "W każdym domu panuje jakaś hierarchia". Po czasie mnie olśniło i stwierdziłam, że powinno być tak: " W każdym domu panuje jakaś ANARCHIA" <rotfl>
Avatar użytkownika
Gretchen
 
Posty: 78
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2017-08-07, 19:52
Lokalizacja: dolnośląskie
psy: Berneński Pies Pasterski

Re: Magic, czyli nasz Maniek

Postprzez Gretchen » 2017-12-10, 10:45

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

"Chodź do mnie, wyjawię Ci sekret i powiem coś do uszka: :love2:"


obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Nasze pierwsze spacery za domem... "Gdzie ja jestem?!"

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Nie muszę chyba wyjaśniać, że milion razy w ciągu spaceru mój pies potrafi wyniuchać coś super-ciekawego w trawie... pewnie nie tylko on tak ma <faja>

obrazek
Obrazek został zmniejszony.

Za to zdjęcie mogę zostać zlinczowana... Nastał taki dzień i zaszła konieczność pojechania do mojego brata, który mieszka parę kilometrów od nas. Droga częściowo przez wieś, a potem polna i znowu wieś (a bardziej osiedle nowych domków ;-) Zapakowałam Mańka do auta obok siebie, na miejsce pasażera. Jechałam bardzo powoli. Maniek na pewno był pod ogromnym wrażeniem, ale nie dawał tego po sobie poznać. Siedział jak myszka pod miotłą i obserwował, co się dzieje za oknem... Bardzo podoba mi się w Berneńczykach to, że tak świetnie odnajdują się podczas podróży autem (a bynajmniej mój tak ma ;-)) To był jeden jedyny taki wyskok. W międzyczasie kupiłam specjalną uprząż i Maniuś jeździ z nami / ze mną na tyle samochodu <tak>
Avatar użytkownika
Gretchen
 
Posty: 78
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2017-08-07, 19:52
Lokalizacja: dolnośląskie
psy: Berneński Pies Pasterski

Poprzednia strona

Powrót do Galeria psiaków

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość